Plac i Katedra Św.Piotra, Watykan, Rzym, Włochy
Plac i Katedra Św.Piotra, Watykan, Rzym, Włochy

Jaki jest Rzym? Jakie sprawia wrażenie na tle innych, odwiedzonych przeze mnie stolic? Czy naprawdę jest taki piękny jak opisują? Czy jest tak samo drogi jak inne europejskie metropolie? Jak wygląda komunikacja publiczna i czy warto z niej korzystać?

Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym poście.

Jaki jest Rzym i jakie sprawia wrażenie na tle innych, odwiedzonych przez mnie stolic europejskich?

W swoim życiu nie widziałam jeszcze tak wiele, powiedziałabym, że wciąż za mało. Na przestrzeni lat miałam jednak możliwość odwiedzenia kilku, powiedziałabym nawet, kluczowych stolic europejskich. Wywarły na mnie skrajne wrażenia. Jak wiesz, ja zawsze wszystko analizuję i zanim podejmę decyzję, często szukam kontr argumentów. Czasem jest trudno i zabiera mi to sporo czasu. Ale nie lubię niektórych decyzji (właściwie to większości) podejmować pochopnie. Poniższa ocena tych miast wiąże się ściśle z moimi doświadczeniami. Postaram się jednak nakreślić okoliczności moich odwiedzin, tak żebyś mógł są wyciągnąć wnioski.

Stolica mojej ukochanej Matki Ojczyzny – Warszawa.

Warszawę odwiedziłam kilkakrotnie na przestrzeni dziesięciolecia. Po raz pierwszy bodajże z moją bracią harcerską. Do dziś w moim albumie widniej zdjęcie naszej drużyny na Powązkach. Tutaj moje doświadczenie Warszawy ściśle związane było z wydarzeniami patriotycznymi, które obchodziliśmy w grupie.Tak samo było ze zwiedzaniem – również w grupie. Warszawę odwiedziłam bodajże jeszcze dwa razy. Raz kiedy brałam udział w eliminacjach do teleturnieju telewizyjnego, który o dziwo przeszłam pomyślnie i miałam zaproszenie do studia. Zaproszenia niestety z pewnych względów nie mogłam wykorzystać. Kolejny raz do stolicy zawitałam kiedy kilka lat temu wybrałam się na szkolenie. W każdym z powyższych przypadków odwiedziny miały ściśle określony cel i czasu na zwiedzanie nie było zbyt wiele. Wiem, że w Warszawie kryje się wiele pięknych miejsc, które dla mnie nadal pozostają nieodkryte.

Moja ocena: Miasto zbyt mało doceniane i wciąż stoi w tyle za Krakowem na podróżniczej liście obcokrajowców.

Praga – tam gdzie szlifowałam pilocki fach i mierzyłam się z własnymi lękami.

Pragę z kolei odwiedziłam razem z kolegami pilotami „to be” jako część naszego szkolenia, jeszcze przed egzaminem państwowym. Praga wtedy mnie oczarowała i troszkę przytłoczyła. Może dlatego, że było bardzo intensywnie, a może dlatego, że to był ten moment, w którym musiałam sobie radzić sama, bo już nikt za rączkę mnie nie prowadził. Nasz opiekun i szkoleniowiec zostawił nas na moście Karola wieczorową porą i jednym z naszych zadań było wrócić samemu do hotelu. Może wydawać się to śmieszne, ale dla kogoś, kto zawsze podróżował z innymi i nagle znajduje się w obcym, jakby nie było kraju, którego języka się nie zna i jest postawiony przed faktem dokonanym, bez uprzedzenia, nie jest to wcale łatwe zadanie. Mimo mojego braku orientacji w terenie, do hotelu trafiłam bezbłędnie.

Moja ocena: Przepiękne miasto z masą zabytków i miejsc wartych uwagi. Z względu na intensywność i fakt podróżowania w grupie, trudno mi jest ocenić atmosferę miasta. Mimo wszystko dużo pozytywów i pięknych wspomnień.

Paryż – czyli Francja elegancja.

O moich wrażeniach z Paryża pisałam tutaj, tutaj i tutaj. Wywarł on na mnie piorunujące wrażenie, aczkolwiek, chyba ze względu na wysokie ceny, sprawiał wrażenie nieco niedostępnego. Na moment zakochałam się w nim i stał mi się bliższy niż Gloucester, w którym mieszkam od lat. Musiało jednak troszkę czasu upłynąć, wspomnienia nieco się zatrzeć, żeby chęć przeprowadzki do Paryża pękła jak bańka mydlana.

Moja ocena: Zbyt „dumne” i kosztowne miasto by zostać tam na dłużej.

Londyn – stolica kraju, który od kilku lat jest moim drugim domem.

W Londynie była wielokrotnie w wielu różnych celach. Turystycznych również. Tłumy, pośpiech i totalny młyn, szczególnie w metrze, które dla niektórych jest wielką zagadką. Na szczęście nigdy nie miałam problemu z jego ogarnięciem. Londyn ma też swój urok. Tam historia spotyka nowoczesność. Miks kulturowy i narodowościowy dodaje mu specyficznego klimatu, a China Town jest jednym z ważniejszych punktów metropolii.

Moja ocena: Kocham ciszę i spokój, dlatego Londyn jest dla mnie „too busy”. Jedynie jego obrzeża, jak np. Greenwich byłyby jedynym miejscem, które mogłabym rozważać jeśli myślałabym o przeprowadzce w te okolice. Jak na razie jest mi to nie po drodze.

Berlin – najlepsze kebaby jakie jadłam w swoim życiu.

Berlin odwiedziłam przy okazji uczestnictwa w targach turystycznych. To prawda, większość z mojego pobytu w tym mieście spędziłam na wystawach i prelekcjach niż na zwiedzaniu, aczkolwiek myślę, że miałam niewielką szansę poczuć klimat miasta. Najbardziej w pamięć zapadły mi nie zabytki i atrakcje, a najlepsze na świecie kebaby serwowane na niemal każdym rogu miasta w bardzo atrakcyjnej cenie. Jest to rzecz, którą z Markiem zawsze wspominamy przy okazji rozmowy albo o targach albo o jedzeniu albo o Berlinie. I te zdziwione miny sprzedawców kiedy na pytanie jakie sosy chcemy, my odpowiadaliśmy, że wszystkie. Za każdym razem myśleliśmy, że padniemy ze śmiechu kiedy obserwowaliśmy ich reakcje.

Moja ocena: Kolejne miasto multi-kulti z najlepszymi na świecie kebabami i najlepszą imprezą turystyczną w jakiej dane mi było uczestniczyć.

Rzym i Watykan – wieczne miasto i stolica apostolska.

Colloseum, Rzym, Włochy
Colloseum, Rzym, Włochy

Komunikacja i ceny.

Komunikacja w Rzymie jest banalnie prosta. Dwie linie metra, kilka linii pociągów i autobusy. My najczęściej wybieraliśmy metro i pociągi, na autobusy szkoda nam było czasu. Zaletą jest, że można kupić jeden bilet np. na tydzień za 24 euro i mogliśmy korzystać ze wszystkich środków transportu, bez limitów czasowych i ilościowych, o ile trasa była w obrębie miasta.

Jazda samochodem w Rzymie dla kogoś kto jest tam po raz pierwszy byłoby ogromnym wyzwaniem, którego ja bym się nigdy nie podjęła. Włosi jeżdżą jak im się podoba i nawet będąc pieszym na pasach trzeba bardzo uważać. W porównaniu do innych stolic, które już odwiedziłam, Rzym w rankingu cen plasuje się w pierwszej trójce najtańszych stolic. Wszystko oczywiście zależy co dla nasz oznacza tanio/drogo.

Fontanna Di Trevi, Rzym, Włochy
Fontanna Di Trevi, Rzym, Włochy

Atmosfera.

Jeśli chodzi o atmosferę miasta, to dla mnie było bardzo spokojne, mimo ogromnej liczby turytów. Jednakże w pewnych momentach czułam się bardzo dziwnie. Np. jak wtedy kiedy obcy mężczyzna podszedł do nas i próbowała nam sprzedać bransoletki. Obserwowałam jego i kilku jemu podobnych w stosunku do innych turystów i stwierdziłam, że to nie były zwykłe bransoletki. Panowie przy rozmowie wykonywali dziwne ruchy i czasem miałam wrażenie jakby coś szeptali. Inni naciągacze też nie dawali spokoju. Jedni chcieli zapłatę za róże, które sami wciskali kobietom, inni sprzedawali niewiadomego pochodzenia dewocjonalia, a jeszcze inni żebrali lub próbowali sprzedać wycieczki z przewodnikiem w horrendalnych cenach. Wszystko stwarzało dziwną atmosferę napięcia.

Mówi się, że im bliżej Pana Boga, tym Szatan bardziej próbuje zaszkodzić. I tak niewątpliwie było w Rzymie, a w szczególności w okolicach Watykanu.

Wydarzenia.

Warto jeszcze dodać to co nam się przytrafiło w związku z podróżą do Wiecznego Miasta. W dzień naszego wyjazdu Marka dziwnie zaczęło boleć śródstopie w prawej nodze. Do tego stopnia, że trzy kilometrowy spacer z dworca do naszej bazy wiązał się z ogromnym bólem, cierpieniem i dłużył się niemiłosiernie. Kilka dni później ból ustąpił, ale mnie, ni z tego ni z owego napuchła prawa kostka. Napuchła do tego stopnia, że ograniczała moją mobilność i bardzo bolała. Oboje jednak nie pozwoliliśmy, by przeszkodziło nam to w zwiedzaniu, a w szczególności w dotarciu do Bazyliki Św. Piotra. Kilka dni później opuchlizna ustąpiła. Dziwne napięcie w atmosferze miasta również nam się udzieliło i sprawiło, że momentami nie było przyjemnie. Dzięki Bogu jednak wszystkie te przeciwności udało nam się pokonać i dotarliśmy razem nawet do miejsc, które nie były na naszej liście „must see”.

Pod Katedrą Św.Piotra w Watykanie, Rzym, Włochy
Pod Katedrą Św.Piotra w Watykanie, Rzym, Włochy

Duchowość.

Klęcząc przed Najświętszym Sakramentem w Bazylice Świętego Piotra dostałam również odpowiedź, na którą już od dawna czekałam, a która mam nadzieję zmieni nie tylko moje, ale i innych ludzi, życie.

Tą atmosferę dziwnego napięcia opisałabym wręcz jako odczucie nieustannych walk duchowych i ścierania się sił niebiańskich i piekielnych. Jest to coś, czego nie da się zobaczyć, czy dotknąć, można jedynie wyczuć. I to jednak zależy od stopnia wrażliwości i etapu rozwoju duchowego. Ja dopiero teraz, patrząc wstecz, jestem w stanie zobaczyć i zrozumieć pewne rzeczy.

Te wszystkie wydarzenia i odczucia jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że Rzym to Święte miasto, które każdy chrześcijanin, a w szczególności katolik, powinien odwiedzić. Jest ktoś chętny na pielgrzymkę ze mną w roli pilota i organizatora? 😉

Bridget – Dziewczyna z prowincji.

Bridget Travel Newsletter

Zapisz

Poprzedni artykułCo musisz wiedzieć zanim pojedziesz na Kubę?
Następny artykułKubańska wiza i ubezpieczenie – czy są potrzebne?
Bridget
Cześć Podróżniczko! Mam na imię Brygida, czyli Bridget. Z wykształcenia jestem specjalistą turystyki międzynarodowej i pilotem wycieczek z duszą antropologa. Kocham wszystko co regionalne, lokalne, co powstaje i dzieje się w Małych Ojczyznach, nie tylko tych polskich. Przez kilka lat mieszkałam i pracowałam w Wielkiej Brytanii, ale to nie moja bajka. Dlatego wróciłam do Polski - do domu. Nie zamierzam jednak grzecznie siedzieć na doopsku. Chcę Cię porwać w świat! Opowiem Ci o miejscach, ludziach, kulturach, wydarzeniach, o tym czego doświadczyłam i jakie emocje mi towarzyszyły. Ale nie tylko! Powiem Ci dokładnie jak zorganizować podobną podróż i dam konkretne narzędzia, które sprawią, że samodzielna organizacja będzie łatwiejsza. To jak, jedziesz ze mną? Więcej tutaj.

2 KOMENTARZE

  1. Przyznaję ze wstydem, że wciąż nie byłam w Warszawie. Ze stolic państw europejskich miałam okazję zwiedzić właściwie tylko Rzym, który jest cudownym miejscem. Byłam, co prawda, w Tiranie, ale tylko przejazdem, w drodze z i na lotnisko. 🙂 Mam jednak nadzieję, że nadrobię zaległości w najbliższym czasie.

    • Rzym – bardzo urocze miejsce i niezwykle bogate w historię. Nic dziwnego, że i Ciebie zauroczył 🙂 Warszawę również polecam 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here